Koszule
Dobra koszula zaczyna się od obwodu szyi i długości rękawa, nie od litery na metce. Kołnierzyk ma domykać się na guzik bez duszenia, a mankiet wystawać spod marynarki o około centymetr. Jeśli rękaw kończy się w połowie dłoni, rozmiar jest za duży albo koszula jest źle skrojona w ramieniu.
Do biura wystarcza gładka bawełna o splocie, który nie prześwituje pod lampą. Popelina trzyma kształt, twill jest bardziej odporny na dzień w samochodzie. Koszula non-iron oszczędza żelazko, ale przy ostrym świetle widać na niej połysk — na spotkanie bierzemy zwykłą bawełnę.
Biel jest najtrudniejsza: każdy odcień skóry i każdy garnitur ją ocenia. Ecru i jasny błękit wybaczają więcej i lepiej znoszą dzień. Kratę w koszuli nosi się do gładkiej marynarki. Dwie kraty naraz, na koszuli i na marynarce, już się kłócą.